Rola pieniądza

Przy kasie dostajemy zawrotu głowy. W domu niby próbowaliśmy rachować, przeliczać... .Okazuje się, że nie ma to nic wspólnego z rzeczywistością. Suma widniejąca na paragonie jest zbyt wysoka. Odchodzimy więc od kasy wolnym krokiem cały czas śledząc każdą pozycję na rachunku. Nie dowierzamy. Doszukujemy się cały czas winy kasjera. Na pewno musiał się pomylić. Te wszystkie działania znów zajmują nam trochę czasu. W końcu jednogłośnie stwierdzamy, że kupiliśmy o wiele więcej niż planowaliśmy. To właśnie jest chwyt marketingowy. Jakże silna jest nasza słabość do reklam. Wielokrotnie przy kasie brakuje nam gotówki. Zbyt mocno zaszaleliśmy. Musimy płacić kartą. Czasami poratuje nas przyjaciel. Robiąc zakupy w marketach nasz budżet domowy pustoszeje w zastraszającym tempie. Pieniędzy wciąż ubywa. Nawet nie przypuszczamy, gdzie, kiedy i ile ich zostawiliśmy...